• Emilia Sałacka-Mańka

Czy jesteś zbyt miła(y)?

Dobrze jest być miłą(ym)…


Założę się, że znasz przynajmniej jedną osobę, która:


· zwykle się uśmiecha i ma miły wyraz twarzy nawet, gdy chce przekazać coś negatywnego (zwrócić uwagę, powiedzieć, że jest niezadowolona, zła itp.),


· jest traktowana przez otoczenie (rodzinę, współpracowników) jak 24-godzinna pomoc – to ktoś, do kogo zawsze można się zwrócić z prośbą o zrobienie zakupów, odebranie dzieci ze szkoły, przenocowanie znajomych, wpuszczenie hydraulika do domu itp.


· jest zmęczona i przeciążona rosnącą lawinowo liczbą obowiązków i by sprostać im wszystkim, nie odmawia, lecz przesuwa swoje plany i zmienia priorytety.


· spędza w pracy długie godziny i nadgodziny, nie robiąc sobie przerwy i zapominając o jedzeniu, piciu i … wyjściu do łazienki (czasem ta osoba jest swoim własnym szefem, szefową),


· narzeka, że wiele lat poświęciła innym ludziom (np. kobieta, która nie pracowała - dzieciom, mężowi), wyrzekła się swoich potrzeb, a nikt tego nie doceniał i nie docenia.


Znasz? A może Ty jesteś jedną z takich osób?


W większości przypadków nie ma nic złego w byciu miłym dla innych. Dzięki takiemu zachowaniu możemy być uprzejmi, okazywać wdzięczność, wyrażać wiele innych emocji, budować pozytywne relacje z ludźmi. Bycie miłym jest też częścią asertywności (której, moim zdaniem, bliżej do pewnej dyplomacji niż do rozpychania się łokciami). Bycie miłym jest w porządku i przynosi wiele korzyści…


…aż do przekroczenia pewnej granicy


Gdzie ona jest? Każdy musi sobie na to odpowiedzieć indywidualnie. Wyznacznikiem nie jest tutaj, jak często jesteś uprzejmy i pomocny dla innych. Chodzi o to, że zbyt mili często nie znają innego sposobu reagowania, nie potrafią zachować się inaczej. Bycie miłym i pomocnym odbywa się kosztem ich własnych potrzeb.


Jakie są inne cechy zbyt miłych?


· wciąż szukają akceptacji innych i oznak tej akceptacji (np. pochwał) - od tego uzależniają swoje zachowania, decyzje,


· jak ognia unikają sytuacji, które mogą prowadzić do czyjegoś niezadowolenia, konfrontacji (np. gdy zwracasz komuś uwagę, nie zgadzasz się w trakcie rozmowy, odmawiasz prośbie), nie mówiąc o konflikcie,


· starają się łagodzić nieprzyjemne sytuacje,


· zabiegają o sympatię, schlebiają innym ludziom, by ich polubili,


· uśmiechają się nawet, gdy w środku czują coś zupełnie innego,


· tłumią negatywne emocje,


· są zawsze pomocni, uprzejmi,


· dostosowują się do otoczenia,


· nie odmawiają prośbom, sami nie prosząc o pomoc,


· poświęcają się dla innych, o sobie myśląc na końcu lub zaniedbując swoje potrzeby (wg. nich wyrażanie swoich potrzeb może być równoznaczne z odrzuceniem przez otoczenie),


· mają tendencję do perfekcjonizmu,


· często są przytłoczeni ciężarem wymagań innych i wszystkie je starają się spełnić, by nikomu nie sprawić kłopotu, przykrości.


Skąd się bierze bycie zbyt miłą(ym)?


W dużym stopniu wynika z lęku przed brakiem akceptacji. Zbyt mili unikają okazji do odczuwania tego nieprzyjemnego uczucia. Starają się stworzyć sobie bezpieczne warunki, w których ludzie okazują, że ich lubią, we wszystkim się z nimi zgadzają, wszystko w nich akceptują. Zbyt mili za wszelką cenę chcą sprostać oczekiwaniom innych osób. Wynika to z tzw. przekonań kluczowych.


Są to przekonania o nas i świecie, które ukształtowały się w naszym (raczej wczesnym) dzieciństwie. Nie mieliśmy jeszcze wtedy na tyle refleksyjnej świadomości, by mieć swoje przekonania i wówczas przekonania ważnych dla nas osób (głównie rodziców) stawały się naszymi. Później lata mijały, a przekonania kluczowe dalej były obecne w naszych głowach. Jako dorośli nie zastanawiamy się już, czy je wybraliśmy, czy chcemy wg nich żyć. Po prostu tylko je znamy i zgodnie z nimi „od zawsze” funkcjonujemy.


Przekonania kluczowe to myśli, które zaczynają się od: powinnam, muszę, nigdy, zawsze. Przez „zawsze”, „nigdy” są mało elastyczne, czarno-białe i w mało elastyczny sposób „każą” się zachowywać. A życie czarno-białe nie jest i rzadko sprawdza się „zawsze zachowuj się tak i tak”. Raczej dostosowujemy zachowanie do sytuacji.


Przykłady przekonań kluczowych


Nie wolno stwarzać innym problemów.


Trzeba być zawsze twardym.


Powinno się być zawsze uśmiechniętym, nie płakać i nie marudzić.


Nigdy nie wolno okazywać złości, niezadowolenia (i w ogóle negatywnych uczuć).


Trzeba zawsze pomagać innym, ale ze swoimi problemami trzeba sobie radzić samodzielnie.


Nie mogę czegoś robić, jeśli ważne dla mnie osoby są niezadowolone.


Jeśli będę miła, wszyscy będą mnie lubić.


I wiele, wiele innych


Sygnał alarmowy


Często zbyt miłe osoby same zaczynają zdawać sobie sprawę, że coś jest nie tak. Gdy będąc miłe, uprzejme i pomocne, trafią w końcu na osobę, która nie tylko tego nie doceni, ale wręcz wykorzysta miłego czy miłą (w szkole, w pracy). Sytuacje zaczynają się powtarzać i czerwona lampka awaryjna w głowie coraz szybciej miga.

W niektórych przypadkach trudniej do tego dojść samemu i przez lata można w ten sposób funkcjonować.


Co rozbić, gdy jesteś zbyt miła(y)?


Zastanowić się nad sytuacjami, w których to się przejawia. Przeanalizować, jakie przekonanie kluczowe się za tym kryje. W odkryciu kluczowych przekonań może pomóc wizyta u psychologa, psychoterapeuty.


Krok po kroku uczyć się asertywności – np. na szkoleniu, warsztatach, gdzie można poznać techniki, narzędzia a także przećwiczyć w bezpiecznych warunkach nowe reakcje. Można też zaplanować zmiany, by po szkoleniu, małymi krokami, wprowadzać je w życie, zaczynając od 1-2 sytuacji. To wszystko pomoże przejść przez trudne sytuacje i stopniowo przywrócić równowagę.


Bycie miłym nie jest złe, jednak warto być miłym, gdy taka jest nasza decyzja i wybór, a nie za wszelką cenę. Przede wszystkim nie za cenę naszych potrzeb….


Ciekawostki na zakończenie


W książce podanej na koniec artykułu są opisane ciekawe przykłady tego, do czego może prowadzić bycie zbyt miłym. Oto 2 z nich.


Pierwszy


Sama autorka borykała się kiedyś z byciem zbyt miłą. Opowiada, jak złamała rękę i, nie przyznając się do bólu, przechodziła wiele dni a nawet popłynęła na spływ kajakowy. Tam wiosłowała i oczywiście pogarszała stan ręki. Aż doszła do momentu, gdy….. I tu zaczęła się jej przemiana.


Drugi


Historia kobiety, która po latach zdała sobie sprawę, że była w 3 związkach małżeńskich, choć nie kochała swoich mężów. Jednak … nie chciała odmówić i tym samym sprawić im przykrości, gdy się jej oświadczali!


Są to oczywiście skrajne przykłady. A ile w Tobie zbyt miłej(go)?

Inspiracją do powstania artykułu była książka Jacqui Marson „Bycie miłym to przekleństwo. Jak nauczyć się asertywności i z łatwością mówić NIE”, Wydawnictwo MUZA S.A., Warszawa, 2019.

11 wyświetlenia

© 2019 by Asertywna.com.pl