Jak pomóc samej sobie w niepewnych czasach?

Trwa niczym nieuzasadniona agresja Rosji na niepodległe państwo w Europie – naszego sąsiada, Ukrainę.


Przypomina mi się, ile Ukraińcy przeszli w ostatnich latach. Przypominają się wcześniejsze wspólne przygotowania do EURO. W mojej miejscowości, pod Warszawą mieszka i pracuje bardzo wielu Ukraińców. Poznałam niejedną historię związaną z nimi i ich życiem oraz przyjazdem do Polski.


Nad tym, co się stało, trudno przejść do porządku dziennego. Dużo osób się boi, zastanawia, co będzie dalej. Dla wielu trudne do zniesienia jest to, co się dzieje, a na co nie mamy wpływu. Wielu odczuwa bezradność, bezsilność. Pojawia się przygnębienie i przytłoczenie, tym, co do nas dociera. Przeraża ogrom okrucieństwa i dramatu, które nagle spadły na ludzi takich, jak my.


Czujemy się jeszcze gorzej, bo jesteśmy po 2 latach pandemii, gdzie dokładnie na wiosnę 2020 spotkały nas podobne przeżycia, choć wydarzenia były inne. Wspólny mianownik – nowa sytuacja, niepewna przyszłość, możliwe zagrożenie życia i zdrowia, zaskoczenie, bezradność, globalny zasięg i jednocześnie wpływ lokalnie na nasze życie.


Co, moim zdaniem, warto robić, by pomóc sobie w tych trudnych czasach?




1. RÓB SWOJE. TRZYMAJ SIĘ CODZIENNEJ RUTYNY


Nie zaniedbuj swoich zadań i obowiązków (zawodowych, domowych). Skup się na tym, co normalnie robisz. To może pomóc opanować obawy i kłębiące się negatywne myśli i odzyskać spokój w głowie.

Dziś pojawiają się głosy, że przy tym, co się dzieje, nie wypada być pochłoniętym swoimi obowiązkami. A już na pewno nie wypada zajmować się sobą czy robić jakiś interesów. Trzeba zająć się tym, co się dzieje, no i pomaganiem. Ja mam zupełnie inne zdanie. Jeśli nie zadbasz dziś o siebie, swój dom, swoją pracę, to będzie Ci trudno pomagać potrzebującym. Dobry „pomagacz” to zaopiekowany i zadbany „pomagacz”. Tym bardziej, że pomaganie w wielu wypadkach łatwe nie jest. Będziesz potrzebować do tego energii, siły, spokoju, wytrwałości. Naładuj więc najpierw swoje baterie. Dbaj o swoje sprawy. A potem działaj, dziel się tym, pomagaj.


2. ZAMIEŃ STRACH I OBAWY W KONKTETNE DZIAŁANIE


W koncentrację na tym, na co masz wpływ. Przekazanie pieniędzy na pomoc, zorganizowanie zbiórki czy zaniesienie darów dla potrzebujących. To są drobne rzeczy, które nie zmienią świata. Jednak są ważne, bo dzięki nim odzyskujemy coś niesłychanie potrzebnego - POCZUCIE SPRAWCZOŚCI. Tego, że my coś możemy, że działamy i to zależy od nas. A do tego przynosi efekty.

Tak się mówi, że wiele nie możemy, świata nie zmieniamy, ani biegu historii. Z drugiej strony trochę jednak tak. Mogło by się zdarzyć, że uchodźcy po przekroczeniu naszej granicy musieliby sobie radzić sami, nie dostawaliby tego wszystkiego, co od nas płynie. Świat byłby wtedy mocno inny. Nie uważasz? A tu w odpowiedzi na to złe, które się wydarza, produkujemy masę dobra. Skup myśli także wokół tego, bo to już wpłynęło i wpływa na świat.


3. POMYŚL, JAK KARMISZ SIĘ NEWSAMI I JAK TO NA CIEBIE WPŁYWA


Zauważyłam, że pomaga dawkowanie sobie informacji. Nie chodzi o to, żeby nie wiedzieć, co się dzieje, ale żeby tych wiadomości było tyle, że pozwala zorientować się w sytuacji. Jednocześnie, aby nie pogrążyć się w czarnych myślach. Straszne newsy, przerażające doniesienia, to wszystko płynie do nas szerokim strumieniem. Strumieniem, który się nie kończy i w pewnym momencie możesz się poczuć z tym wszystkim, jak w czarnej dziurze rozpaczy, tragedii i bezsilności.

Pogarsza się wtedy Twój nastrój, tracisz energię, pogrążasz się w poczuciu beznadziei i katastroficznych myślach.

Jeśli czujesz, że tak się dzieje z Tobą, to nie oglądaj newsów przez kilka godzin dziennie. Nie śledź wszystkich szczegółów. Albo ustal ze sobą, że np. oglądasz 1-2 razy dziennie. To wystarczy. Zwłaszcza jeśli jesteś osobą wrażliwą, empatyczną, która przeżywa ludzkie tragedie, niemal jak swoje.

Albo dopasuj do siebie formę wiadomości - słuchaj w radiu, czytaj w Internecie, ale też nie za dużo. Jeśli nie siedzisz wciąż w temacie newsów o wojnie, to nie znaczy, że się od tego odcinasz, że nie współczujesz! Nie czuj się winna! Media w wielu tematach chcą poruszyć nasze emocje. To co emocjonalne, wiadomo, ma większą oglądalność. A w relacjach o wojnie większość rzeczy zamienia się w emocje.

Ja już postanowiłam, że przestaję oglądać większość relacji z wojny o dzieciach, bo po prostu nie jestem w stanie tego wytrzymać. Zdaję sobie sprawę, że dzieją się okrutne, niewyobrażalne tragedie ludzkie. Tylko co da, że będę przez to siedzieć i płakać, nie będę spać po nocach i normalnie funkcjonować? Zamiast tego wpłacam pieniądze na pomoc tym dzieciom, zanoszę rzeczy na zbiórki.


4. NIE WIERZ WE WSZYSTKO, CO MYŚLISZ


Zauważ, że w tej sytuacji wiele Twoich myśli może być zniekształconych, może wynikać nie z odniesienia do faktów, ale z lęku, stresu. Zapytaj siebie: co rzeczywiście odnosi się do tego, co się dzieje, a co jest moją katastroficzną myślą?


5. NIE ROZWIJAJ W GŁOWIE CZARNYCH SCENARIUSZY


Podbój całej Europy? Użycie atomu? Nie. Skup się na tym, co dziś, najlepiejobok Ciebie. A jeśli chodzi o wiadomości (warto je weryfikować) - na faktach. Podobno przeciwieństwem niepewności nie jest pewność, tylko koncentracja na tu i teraz. I niekoniecznie na wiadomościach, ale na swoim życiu. Niektórym może pomóc koncentracja na oddechu i ćwiczenia oddechowe.


6. ZNAJDŹ W TEJ SYTUACJI, W TYM CHAOSIE SWÓJ CEL I SENS


Znów działanie. Ale tym razem chodzi o nadanie znaczenia temu, co robisz. O rzeczy, które najbardziej Ci pasują i mają dla Ciebie największy sens. Zorganizowanie pomocy, wspieranie kogoś innego, udostępnianie informacji o działaniach dla potrzebujących albo o pojawiających się fałszywych informacjach. A może być to po prostu...życie po swojemu, zwykłemu i zachowanie spokoju.

Każdy pomaga, jak umie, jak chce. Ale też nie każdy musi pomagać, nie każdy daje radę.


7. ZASTANÓW SIĘ, JAK MOŻESZ POMÓC SOBIE, CO ZROBIĆ, BY CZUĆ SIĘ TERAZ BARDZIEJ KOMFORTOWO


Gdy głowa się boi, martwi, stresuje, to te emocje mają odbicie w tym, co dzieje się w Twoim ciele. Jak możesz zadbać o ciało i jego komfort, gdy rozpoznajesz, że pojawia się lęk, strach, przytłoczenie, inne przykre uczucia? Jaką konkretną rzecz możesz zrobić teraz, dziś?


8. ZRÓB SOBIE GRUPĘ WSPARCIA


Nie chodzi o jakieś psychoterapie, czy zorganizowane grupy, ale po prostu o otoczenie się ludźmi, z którymi możesz to przegadać. Rozmowa i posłuchanie opinii kilku innych osób może pomóc „wyrównać” nasze skrajne negatywne przekonania, nabrać dystansu i zmniejszyć obawy. Oczywiście do swojej grupy wsparcia nie bierz katastrofistów😉, którzy przewidują najgorsze, wykupują saperki, latarki i opróżniają okoliczne bankomaty (choć sama masz może jeszcze zapasy makaronu, ryżu czy konserw - z pierwszych tygodni pandemii 😉).


9. JEŚLI INTENSYWNIE POMAGASZ – PAMIĘTAJ O ODPOCZYNKU


Nie tylko fizycznym. Ale też o oderwaniu się głową od rzeczywistości pomagania. Kolejny raz chodzi o ładowanie baterii, odciążenie siebie i zachowanie równowagi emocjonalnej.


10. JEŚLI NIEZMIENNIE CZUJESZ SIĘ CORAZ GORZEJ – POSZUKAJ POMOCY U SPECJALISTY


Proszenie o pomoc - normalna sprawa. Po prostu.


A TY, jak sobie radzisz w tych dniach?




46 wyświetleń0 komentarzy